piątek, 4 października 2019

[+18] Zmyślone Fakty: Fani MGS V mogą spodziewać się rozwikłania fabuły gry?

Hideo Kojima, znany twórca gier, który obecnie pracuje nad Death Stranding, w wywiadzie z "Gazetą Polską" przyznał, że smuci go zawiłość fabuły Metal Gear Solid, przez co twórcy, jak i gracze nie mogą tworzyć nowej i ciekawszej zawartości. 


Jak czytamy w wywiadzie z 03.10.2019:
"Na początku, kiedy tworzyłem serię, myślałem, że zbiorę nieco kasy na naiwniakach. Sprzedam im, że łażenie z nożem po jakiejś bazie i szukanie rzeczy ma sens, bo fabuła mówi o Bossach i innych Metalowych Trybach. Potem, jak Konami dało mi znać, że potrzebują kolejnej gry, nie mogłem wytrzymać ze śmiechu i uznałem, że mogę teraz dać kolejne dziwne rzeczy. Tu damy klona klona, tutaj damy jakieś nowości żeby nie było. Planowaliśmy wprowadzić Ray Tracing do gry zanim to było modne, ale niestety nie udało nam się, ponieważ barwy nie układały się poprawnie na postaciach. Zamiast tego, wymyśliliśmy, że postać zacznie zmieniać kolory w zależności od obszaru. To było podręcznikowo dobre zagranie."

To by oznaczało, że pierwsze części serii miały opowiadać o czymś zupełnie innym, możliwe, że mogły po prostu prowadzić opis życia bohatera po wykonaniu misji w pierwszej części gry zamiast walki z Kazuhirą Millerem, którą znamy z dwójki. W dalszej części twórca ogłasza, że osobiście nie lubi tej serii i zawsze traktował ją mniej poważnie. Jak czytamy:

"Od samego początku nie lubiłem tej serii. Zamiast pracować nad moim dziełem, takim jak Death Stranding czy Cooking Mama, musiałem kleić kawałki opowieści o jakimś psychotycznym szpiegu. Chciałem pracować nad Falloutem 3, którego od początku uważałem za dobrą grę. Zamiast tego, musiałem sklejać nowego emgieesa, potajemnie wzdychając do wolności pracowników Bethesdy. Lubię Todda, gdyby nie on, Metal Gear Survive by nie powstał. To on wpadł na pomysł miejsca na zapisy w formie płatności. Łebski chłop."

Dodatkowo został zapytany o to, dlaczego akurat w ten sposób nazwał bohatera, w końcu Solid Snake brzmi śmiesznie. Na co Kojima odpowiedział w bardzo ciekawy sposób.

"Dawno dawno tymu, za siedmioma barami z sushi, za siedmioma zekami, w okolicach Gubałówki mieszkał Tomisław Apoloniusz Curuś Bachleda Farrell, jak ten piecyk z dmuchawą. Pewnego dnia Tomisław wysedł na halę i pomyśloł: Krucafuks dość! Ile mozna wpierdalać rybę! Ani to dobre, ani śwarne a jakie drogie jebane! No i sracka murowana, toć to gołymi łapami ługniotane. Zeby to jeszcze z krowiego mleka było; a weź tu łodróznij barana od łowiecki. Stąd ten słonawy posmak. Tfu, łohydne. Co te turysty w tym widzą. Podczas, gdy Bachleda zajadał się łoscypkiem, smród baraniego nabiału niósł się po łokolicy. Nawet po wiater jebało napletkiem hej! Bekasy nie wytsymały. Fetor przepłoszył je z terenów lęgowych. Ryby, w Morskim Łoku zdechły, a w Carnym Stawie, zdechły. Niedźwiedź Gąsienica łobudził się ze snu zimowego i łod razu poszedł pod prysznic. Lecz to nie tylko łod niego tak popierdalało. Niby po kąpieli smród bełta i gówna ustąpił, ale przez to woń łoctówy stała się jeszcze bardziej nieznośna. Lecz specyficzny zapach łobudził nie tyko misia, łobudził też ządze, łobrzydliwe homoseksualne żądze. Śniezny Kockodan, przez niektórych nazywany też Yeti, dostaje smergla, gdy pocuje woń fiuta hej. Tak się składo, że łoscypek pachnie toćsamo, koniec. Zapytacie, jaki to ma związek z imieniem bohatera. Kiedy wspominałem to zdarzenie, przede mną pojawił się wąż i powiedział "Solid". W tym momencie pomyślałem, że Solid Snake to wystarczająco śmieszna nazwa dla postaci. Okazało się, że ludzie to kupili. I od tamtej pory tamten wąż mówi mi różne słowa a ja z nich składam nazwy postaci. Stąd dziwne imiona postaci w Metal Gear Solid V. Na cześć węża z Gubałówki."

Trzeba przyznać, że to jest mocny wywiad, który na pewno dużo zmieni w podejściu graczy do tej marki i do postaci Kojimy. Gdyby ten wpis był prawdziwy, moglibyśmy powiedzieć, że Kojima to niemiły człowiek. Na szczęście tak nie jest.

Informacje tutaj przedstawione są fikcyjne i nie miały miejsca. Zostały wymyślone na potrzeby fake newsa, który pojawił mi się w głowie, gdy grałem w Metal Gear Solid V.

2 komentarze:

  1. Miałabym ochotę wystrzelić autora tego artykułu w kosmos.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie cieszymy się bo wpis wywołał odpowiednią reakcję. Może w przyszłości w ten sposób będziemy zwalniać redaktorów :D

      Usuń