środa, 19 czerwca 2019

Bethesda - obiecujące i zaskakujące nowości



Nigdy nie byłem wielkim fanem gier, które Bethesda produkuje. Nie mam do nich żadnej niechęci, po prostu nigdy nie było mi dane się z nimi lepiej zapoznać. Za to darzę wielką sympatią gry, które pod wydawnictwem Bethesdy wychodzą. I to właśnie te były powodem, dlaczego miałem chęć na obejrzenie tegorocznego E3 od tego studia. Nie one były jednak główną atrakcją tej konferencji. Czy było więc warto poświęcić chwilkę na oglądanie wydarzenia? Dowiecie się w dalszej części tekstu.



Jedną z pierwszych atrakcji była zapowiedź gry The Elder Scrolls: Blades na Nintendo Switch. Ta wcześniej była już dostępna na smartfonach. Nie miałem okazji się z nią zapoznać, ale po obejrzeniu kilku minut rozgrywki mogę stwierdzić, że wygląda dobrze - oczywiście jak na smartfonowe standardy.

Potem poświęcono nieco czasu Falloutowi 76. Zapowiedziano “nowości” - obecność NPC w grze a także.. tryb battle royale na 52 graczy, nazwany przez Bethesdę “Nuclear Winter”. Jego wersja próbna jest już dostępna w grze. Z okazji konferencji sam Fallout 76 jest za darmo do 17 czerwca. Jeżeli komuś się spodoba, może kupić grę i kontynuować zabawę.
Sporo złego się o tej grze nasłuchałem, ale sądząc po zapowiedziach nowości, widać że Bethesda nie odpuszcza, chce zatrzymać graczy przy tytule i naprawić nieco wizerunek zmieszanej z błotem przez recenzentów gry.
Trzy grosze od Naczelnego: Co oni robią z moją grą?! Barbarzyńcy!

Następnym punktem była zajawka nowej marki studia, czyli GhostWire: Tokyo. Z krótkiego zwiastuna nie wynika praktycznie nic, pokazuje on jedynie skąpane w deszczu miasto, z którego zaczynają znikać ludzie, na przemian z widokiem sylwetek jakiś wojowników. Jest on jednak dosyć klimatyczny i intryguje, więc chętnie zobaczę co z tego wyjdzie. Ogromnym plusem była charyzmatyczna i urocza reżyserka gry, która łamaną angielszczyzną zapowiadała tytuł.

Wracając do świata The Elder Scrolls, Bethesda pokazała zwiastun nowego dodatku do The Elder Scrolls: Online, o nazwie Elsweyr. Motywem przewodnim dodatku będą smoki. Rozszerzenie to może stanowić fajną przygodę dla fanów tej produkcji, a także dla tych, którzy chcą nadal obcować z uniwersum, czekając na szóstą główną odsłonę gry.

Wskrzeszono starą serię platformówek Commander Keen. Tym razem będzie to bezpłatny tytuł na smartfony. Styl graficzny pokazywanego tytułu mocno odbiega od pierwowzoru, tylko luźno nawiązując do niego. W grze znajdzie się nawet opcja potyczek z żywymi graczami, przez sieć. Trudno wywnioskować, co z tego będzie, ale opinie są podzielone. Ja poczekam do premiery, aby na spokojnie sobie tytuł przetestować.

Ujawniono więcej szczegółów odnośnie Wolfenstein: Youngblood i Doom Eternal. Córkami Blazkowicza zagramy już 26 lipca, a demony rozstrzeliwać będziemy 22 listopada. Oba tytuły zaproponują coś nowego. Wolfenstein: Youngblood pozwoli nam na zabawę w kooperacji, co będzie nowością w serii. W nowej odsłonie Dooma znajdziemy tryb, który pozwoli nam grać demonami. Dobrze że twórcy obu serii nie boją się eksperymentować, i dorzucają do swoich serii gier coś nowego.

Kolejną nową marką, która została pokazana na tegorocznym E3 jest Deathloop. Gra zaskakuje świeżością, przedstawiając graczom motyw dwóch zabójców, uwięzionych w pętli czasowej. Aby ją przerwać, jeden z zabójców musi pozbawić życia tego drugiego. Jest to naprawdę unikalny pomysł na fabułę, więc losy tej gry będę śledził.


I to tak właściwie wszystko, co zapadło mi w pamięci podczas tegorocznego występu Bethesdy. Pomimo tego, że więcej było tutaj mówione o grach które znamy, niż o tych nowych, to nie czuję, że zmarnowałem czas. Niestety na ogłoszone nowości będziemy musieli trochę poczekać. Miejmy nadzieję, że będzie warto.

Trzy grosze od Naczelnego: Warto też wspomnieć o usłudze Orion. Wydawcy dostrzegli potencjał Google Stadia i teraz pokazują swoje pomysły, każdy jeden lepszy od drugiego. Orion ma nie tylko pozwolić na granie w chmurze, ale też ma być to technologia pozwalająca zminimalizować wymagania, które trzeba będzie spełnić by cieszyć się tym dobrem. Głównym jej celem ma być zmniejszenie opóźnień związanych z przesyłem obrazu. Moim życzeniem jest aby Orion połączył się z usługą Google bo dzięki temu dostalibyśmy naprawdę porządnie działającą usługę.

A na koniec przepiękny graficznie trailer z GhostWire: Tokyo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz